sobota, 17 września 2016

Recenzja filmu anime "Summer Wars"

Hej! Powoli, ale coraz bardziej wkraczam w świat mangi i anime. Ostatnio obejrzałam film "Summer Wars", o którym chciałabym Wam dzisiaj nieco opowiedzieć. Zapraszam :)


Bardzo ważną rolę w tym filmie odgrywa wirtualny świat Oz. Jest to sieć internetowa, bardzo potężna sieć, na której konto ma prawie każdy. Każdy użytkownik posiada swój avatar i może robić przez Oz praktycznie wszystko, dlatego bardzo dużo ludzi wykorzystuje tę aplikację, by pomóc sobie w pracy. Głównym bohaterem filmu jest Kenji Koiso, który jest studentem i ma pracę dorywczą - wraz ze swoim przyjacielem zajmuje się modernizacją tego wirtualnego świata. Pewnego dnia Natsuki Shinohara, która jest, nawiasem mówiąc najładniejszą dziewczyną w szkole oferuje mu pracę u jej rodziny, na wsi. Chłopak się zgadza. Po przyjeździe dziewczyna przedstawia go bliskim jako jej chłopaka. Wychodzi na jaw, że Natsuki złożyła obietnicę babci, że przed jej 90 urodzinami, które są za kilka dni (a na tę uroczystość przyjechała cała, dość liczna rodzina), pokaże jej swojego przyszłego męża. W nocy Kenji otrzymuje wiadomość z długim ciągiem cyfr. Chłopak go rozpracowuje. Następnego dnia okazuje się, że świat Oz został zaatakowany, a jego zdjęcie pojawia się w telewizji z oskarżeniem o przestępstwo. Ponadto ludzie dość mocno uniezależnili się od Oz, przez co w realnym życiu też zaczynają pojawiać się problemy.


I tak - z jednej strony mamy wątek rodziny Natsuki, która jest po prostu olbrzymia. Jest to stary, potężny ród (mający dość duże znaczenie w świecie, wiecie, wszędzie wtyki :D). A z drugiej wątek wirtualnego, kolorowego świata Oz. I jakoś to zostało połączone :) Pomysł na fabułę podoba mi się, zwłaszcza to "połączenie dwóch światów". Historia jest ciekawa. Z kolejnymi minutami coraz bardziej się wciągałam i czekałam na to co będzie dalej. Zwłaszcza, że później pomiędzy Natsuki, a Kenjim zaczyna pojawiać się wątek miłosny :), ale spokojnie, przeciwnicy romansów, jest on dość subtelny i nie zajmuje najważniejszego miejsca. Zapałałam sympatią do wszystkich bohaterów, którzy byli bardzo realistyczni. Myśląc o tej cesze, mam na myśli szczególnie rodzinę Natsuki. Uważam, że wiele osób, widząc ich zachowanie, pomyśli, że ich właśni ciocie i wujkowie są tacy sami. Polubiłam niezdarnego Kenji'ego, a Natsuki też była spoko.

Z jednej strony mogłabym powiedzieć, że kreska nie należy do moich ulubionych, ale nie wyobrażam sobie tego filmu w innym wykonaniu. Niektórych może razić kontrast pomiędzy różnicą w animacji świata Oz i realnego, ale moim zdaniem to wszystko tworzy klimat tego filmu. Nawet te wszystkie słodkie awatary i przyjemny, trochę dziecinny wygląd wirtualnej rzeczywistości.
Muzyka z kolei była dobra i dobrana do odpowiednich sytuacji. Mogę się jednak przyczepić do zakończenia (chodzi mi tutaj o rozwiązanie problemu z Oz) , które, przynajmniej mnie, nie kupiło, ale nie uważam, że jest to jakaś ogromna wada.

Podsumowując, "Summer Wars" to przyjemna produkcja, przy której można miło spędzić czas. Może nie należy do listy moich ulubionych filmów życia, ale dobrze się bawiłam, oglądając go i na pewno nie żałuję :) Chętnie obejrzałabym kontynuację. Jeśli jesteście zainteresowani "Summer Wars" to jest on dostępny na cda.pl z polskimi napisami klik! :)


3 komentarze:

  1. Planowałam oglądnąć to na wakacjach. Specjalnie czekałam kilka miesięcy żeby był fajny wakacyjny klimacik i żeby to oglądnąć. Kiedy już nadeszły wakacje na śmierć zapomniałam o tym filmie ;_; Raczej nie będę znowu czekała do następnych wakacji, tylko obejrzę to sobie w najbliższym czasie.
    A oglądałaś może "Dziewczynę skaczącą przez czas", też od tego studia? Jeden z moich ulubionych filmów :D
    Pozdrawiam
    http://welcome-to-my-little-big-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oglądałam, ale dzięki za polecenie! Obejrzę przy najbliższym czasie :D

      Usuń
  2. Tak dawno nie oglądałam już anime. Miałam przez jakiś czas kontakt z Mirai Nikki, Angel Beats, SAO, a teraz już nie ma czasu. Może jeszcze kiedyś ;)
    Pozdrawiam,
    Ola z pomiedzy-ksiazkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś to proszę Cię, skomentuj. Naprawdę mi miło, kiedy widzę, że ktoś czyta to co tutaj udostępniam :)