Cześć :) Już bardzo dawno nie pokazywałam Wam moich stosików, które do mnie przybyły. Przez ten czas przybyło do mnie trochę pozycji... Jednym słowem dużo tego. Chociaż w sumie czy tak dużo? To zakupy z ostatnich 5 miesięcy, a przecież były jeszcze święta i tak dalej.
W sumie przybyło do mnie 50 mang, 2 manhwy, 1 light novelka i 3 polskie komiksy. Mam Wam dużo do pokazania, więc lecimy!
wtorek, 28 marca 2017
sobota, 25 marca 2017
Czytam, czyli jestem lepsza? #takie moje pseudoprzemyślenia
Hej :) Dzisiaj będzie bardziej przemyśleniowo. Myślałam, żeby nie publikować tego wpisu, ale jak już "wylałam" na ekran swoje zdanie, to może, chcecie je poznać. Mam nadzieję, że nie uznacie tego za całkowity bezsens.
Nie wiem jak rozpocząć ten posta, dlatego odpowiem na pierwsze pytanie w temacie -
Pod hasłem "jestem lepszy, bo czytam" niektórzy się podpisują, niektórzy nie. Ja rozumiem zarówno jedną, jak i drugą stronę, ponieważ hasło jest dość nieprecyzyjne i każdy rozumie je inaczej. Już jednak spieszę z wyjaśnieniami. No bo jestem lepszy, ale od kogo? Nie uważam, że jestem lepsza od osób, które nie czytają. Jeśli ktoś ma inną, pasję, hobby, dlaczego nie? Nie mogę komuś, kto interesuje się muzyką nakazać pasjonować się literaturą.
Nie wiem jak rozpocząć ten posta, dlatego odpowiem na pierwsze pytanie w temacie -
CZYTAM, CZYLI JESTEM LEPSZA?
Pod hasłem "jestem lepszy, bo czytam" niektórzy się podpisują, niektórzy nie. Ja rozumiem zarówno jedną, jak i drugą stronę, ponieważ hasło jest dość nieprecyzyjne i każdy rozumie je inaczej. Już jednak spieszę z wyjaśnieniami. No bo jestem lepszy, ale od kogo? Nie uważam, że jestem lepsza od osób, które nie czytają. Jeśli ktoś ma inną, pasję, hobby, dlaczego nie? Nie mogę komuś, kto interesuje się muzyką nakazać pasjonować się literaturą.
wtorek, 14 marca 2017
"Niesamowite opowieści pana Shiranui" - recenzja mangi
Nazywam się Shiranui.
Jestem badaczem najróżniejszych podań ludowych i tajemniczych historii.
Jeśli i tobie coś się przydarzyło, proszę, opowiedz mi o tym...
Hej, witajcie :) Kiedyś na blogu pojawiła się recenzja mangi Vitamin, teraz opowiem o innej jednotomówce wydawnictwa Waneko, będącej tym razem horrorem. "Niesamowite opowieści pana Shiranui" to zbiór 7 krótkich opowieści, których łączy postać tytułowego bohatera, zazwyczaj pojawiającego się gdzieś w tle. Pan Shiranui jest badaczem tajemniczych, paranormalnych historii, podań ludowych i to nijako za jego sprawą poznajemy fabułę.
UWAGA!
Istnieje prawdopodobieństwo, że tuż obok ciebie czają się tajemnicze istoty. Jeśli po przeczytaniu tej mangi będziesz mieć wrażenie, że coś czai się za twoimi plecami, lepiej nie oglądaj się za siebie. *
*opis z tyłu okładki
Jestem badaczem najróżniejszych podań ludowych i tajemniczych historii.
Jeśli i tobie coś się przydarzyło, proszę, opowiedz mi o tym...
Hej, witajcie :) Kiedyś na blogu pojawiła się recenzja mangi Vitamin, teraz opowiem o innej jednotomówce wydawnictwa Waneko, będącej tym razem horrorem. "Niesamowite opowieści pana Shiranui" to zbiór 7 krótkich opowieści, których łączy postać tytułowego bohatera, zazwyczaj pojawiającego się gdzieś w tle. Pan Shiranui jest badaczem tajemniczych, paranormalnych historii, podań ludowych i to nijako za jego sprawą poznajemy fabułę.
UWAGA!
Istnieje prawdopodobieństwo, że tuż obok ciebie czają się tajemnicze istoty. Jeśli po przeczytaniu tej mangi będziesz mieć wrażenie, że coś czai się za twoimi plecami, lepiej nie oglądaj się za siebie. *
*opis z tyłu okładki
środa, 8 marca 2017
Życie w kraju Wschodzącego Jena, czyli recenzja książki "Bezsenność w Tokio" Marcina Bruczkowskiego
Tytuł: Bezsenność w Tokio
Autor: Marcin Bruczkowski
Wydawnictwo: Rosner & Wspólnicy/Znak
Ilość stron: 392
Ocena:8/10
Cześć :) Powiem Wam, że zawsze tkwiło we mnie zainteresowanie innymi kulturami (szczególnie wierzeniami), ale jednak nie ciągnęło mnie do książek podróżniczych, ani niczego w tym stylu. Moje zainteresowanie mangą i anime sprawiło, że ogólnie Japonia zaczęła mnie trochę ciekawić. Usłyszałam o książce "Bezsenność w Tokio" Marcina Bruczkowskiego i postanowiłam ją przeczytać. Jednak, to nie było takie proste, ponieważ wtedy nie była ona dostępna w wersji papierowej (teraz już jest z tego co się zorientowałam) i można dostać ją było jedynie jako ebooka. A, ja za ebookami tak średnio przepadam (to znaczy, zdarza mi się je czytać, ale generalnie nie lubię). W końcu udało mi się ją dostać w antykwariacie, ale ebooka też mam (długa historia). Czytałam i tak, i tak. Piszę to też dlatego, żeby Was uprzedzić, że gdybyście byli zainteresowani tą pozycją, to wiedzieli, że już nie jest drukowana. Ale OK, już dłużej nie przedłużając, przejdę do recenzji!
"Każdy początkujący gajdzin przeżywa w Japonii swoją porcję przygód, ucząc się na nowo jeść, mówić, czytać, pisać, myśleć, żyć..."
sobota, 4 marca 2017
Wracam! A dziś book haul + unboxing
Dzisiaj oznajmiam wszem i wobec, że * famfary* wracam :D Zrobiłam sobie przerwę od blogowania. Nie było mnie tu 3 miesiące (to znaczy nie wstawiałam nic przez 3 miesiące, bo komentarze wszystkie czytałam). Muszę Wam powiedzieć, że był to dla mnie okres bardzo intensywnej pracy, uczyłam się do konkursu, kosztowało mnie to dużo wysiłku. Ale teraz już po wszystkim :) To znaczy nadal mam egzaminy i wypadałoby się do nich jakoś przygotowywać, ale to już nie jest to, co wcześniej i spokojnie mogę wrócić do blogowania (możliwe tylko, że będę mieć jakieś tam obsuwy).
Na początku w tym poście miało być tylko tyle, jednak przyszła do mnie dość duża paczka z książkami, ponieważ postanowiłam zrobić sobie nagrodę za Czas Intensywnego Zapierdzielu Czas Intensywnej Pracy. Tak więc wyszedł unboxing, a że pokazuję Wam moje nowe książki, to dlaczego, by nie pokazać także tych, które trafiły do mojej biblioteczki od poprzedniego takiego posta?
![]() |
| Taki spoiler, o jakich książkach będzie mowa :P |
czwartek, 1 grudnia 2016
Znikam z bloga?
Cześć.
Jak pewnie zauważyliście na blogu panują pustki od prawie trzech tygodni i nic nie wskazuje na to, żeby sytuacja się poprawiła. Mam nawał obowiązków, III klasa gimnazjum to ciągłe powtórki (a także oczywiście bieżący materiał), poza tym zwaliły się na mnie różne inne rzeczy bardziej prywatne. Czytam coraz mniej, a kiedy mam chwilkę czasu to najczęściej włączam anime. Mogę się wtedy wyluzować, a przy książce, bądź co bądź trzeba się bardziej skupić (chociaż to nie jest tak, że nie czytam wcale). Pisanie bloga sprawia mi przyjemność, ale jednak trzeba w to włożyć trochę pracy... Nie oznacza to jednak, że odchodzę na zawsze i mnie nie będzie, nie, nie, nie. Posty będą pojawiać się bardzo rzadko, może prawie wcale, ale ja wciąż jestem :) . Kiedyś na pewno wrócę dow miarę regularnego prowadzenia Lekturii. Teraz w moim grafiku po prostu nie ma miejsca na bloga, choćbym jak chciała, nie upchnę go nigdzie, no chyba, że zawalając inne rzeczy. Głupio mi względem moich czytelników, szczególnie obserwatorów, którzy pojawili się w ostatnim czasie. To nie tak, że odchodzę, po prostu nie zdziwcie się jak blogu nie będą pojawiać się nowe rzeczy. Cześć, trzymajcie się, pa :)
Jak pewnie zauważyliście na blogu panują pustki od prawie trzech tygodni i nic nie wskazuje na to, żeby sytuacja się poprawiła. Mam nawał obowiązków, III klasa gimnazjum to ciągłe powtórki (a także oczywiście bieżący materiał), poza tym zwaliły się na mnie różne inne rzeczy bardziej prywatne. Czytam coraz mniej, a kiedy mam chwilkę czasu to najczęściej włączam anime. Mogę się wtedy wyluzować, a przy książce, bądź co bądź trzeba się bardziej skupić (chociaż to nie jest tak, że nie czytam wcale). Pisanie bloga sprawia mi przyjemność, ale jednak trzeba w to włożyć trochę pracy... Nie oznacza to jednak, że odchodzę na zawsze i mnie nie będzie, nie, nie, nie. Posty będą pojawiać się bardzo rzadko, może prawie wcale, ale ja wciąż jestem :) . Kiedyś na pewno wrócę do
sobota, 12 listopada 2016
Recenzja anime "Akatsuki no Yona"
Cześć! Dzisiaj mam dla Was recenzję, pewnego niedawno skończonego przeze mnie anime. Chodzi tutaj, jak się domyśleliście po tytule tego posta o "Akatsuki no Yona".
Anime pochodzi z gatunku fantasy i opowiada historię księżniczki państwa Kouka - Yony. Wiedzie ona dostatnie, pozbawione trosk życie. Dziewczyna jest zakochana w swoim kuzynie Soo-Woon'ie, z którym jest zżyta od dziecka. Wszystko zmienia się w dniu jej szesnastych urodzin, kiedy jej ojciec zostaje zamordowany przez Soo-Woon'a. Księżniczka musi uciekać z pałacu wraz ze swoim przyjacielem i wiernym ochroniarzem Hakiem.
Tytuł tego anime parokrotnie obijał mi się o uszy, ale tylko się obijał. Kiedy dowiedziałam się z czym to się je, od razu zabrałam się za oglądanie. "Akatsuki no Yona" bardzo mnie ciekawiło. Wciągnęłam się mocno i całość, czyli 24 odcinki połknęłam w 2 lub 3 dni. I co, mogę powiedzieć? JA CHCĘ DRUGI SEZON ;_;
Anime pochodzi z gatunku fantasy i opowiada historię księżniczki państwa Kouka - Yony. Wiedzie ona dostatnie, pozbawione trosk życie. Dziewczyna jest zakochana w swoim kuzynie Soo-Woon'ie, z którym jest zżyta od dziecka. Wszystko zmienia się w dniu jej szesnastych urodzin, kiedy jej ojciec zostaje zamordowany przez Soo-Woon'a. Księżniczka musi uciekać z pałacu wraz ze swoim przyjacielem i wiernym ochroniarzem Hakiem.
Tytuł tego anime parokrotnie obijał mi się o uszy, ale tylko się obijał. Kiedy dowiedziałam się z czym to się je, od razu zabrałam się za oglądanie. "Akatsuki no Yona" bardzo mnie ciekawiło. Wciągnęłam się mocno i całość, czyli 24 odcinki połknęłam w 2 lub 3 dni. I co, mogę powiedzieć? JA CHCĘ DRUGI SEZON ;_;
Subskrybuj:
Posty (Atom)




