Miałam trochę dłuższą przerwę, ale wiecie, egzaminy gimnazjalne itd., więc wypadałoby się trochę pouczyć. A dzisiaj post trochę inny niż zwykle, ponieważ mam dla Was recenzję książki Gniew i świt w trochę innej formie. Mam nadzieję, że Wam się spodoba :)
Tytuł: Gniew i świt
Cykl: Gniew i świt #1
Autor: Renee Ahdieh
Liczba stron: 457
Wydawnictwo: Filia
Ocena: 6/10
Ile ja o tej książce słyszałam, kiedy nie było jej w Polsce. Same zachwyty i ochy, i achy, itd. Tymczasem mam wrażenie, że jej premiera przebiegła u nas bez takiego rozgłosu, jakiego się spodziewałam (no chyba, że za mało ostatnio w książkowym internecie żyję). I w sumie to chyba dobrze, bo na niego nie zasługuje. Nie ukrywam Gniew i świt mi się nie podobał. To znaczy, nawet nie. Jest to pierwsza książka, przy której nie odczułam żadnych emocji, ani pozytywnych, ani negatywnych - może jedynie chwilami miałam jakieś tam przebłyski. Naprawdę - przez całą lekturę miałam wrażenie, jakie zwykle towarzyszy mi przy pierwszych stronach, kiedy zaczynam coś czytać, czyli jestem mniej lub bardziej zaintrygowana, ale bohaterowie są mi kompletnie obcy. Nawet nie mogę powiedzieć, że denerwowała mnie Szahrzad - zauważałam jej bezmyślne zachowania, ale to wszystko po mnie spływało. Zacznijmy jednak o tym, o czym w ogóle ta książka jest. Przedstawię Wam opis z okładki z moim komentarzem.
sobota, 15 kwietnia 2017
niedziela, 2 kwietnia 2017
Pisarze i supermoce, czyli anime "Bungou Stray Dogs". Opinia o 2 sezonach anime i 2 tomach mangi. Coś dla moli książkowych!
Witajcie. Dzisiaj będzie o tytule, przez który mam teraz małą fazę na japońskich pisarzy (A o klasykę japońską w Polszy trudno, oj trudno. Podczytuję sobie teraz opowiadania Niesamowite opowieści z Chin), czyli Bungou Stray Dogs <3. Za mną anime, przeczytałam też tomiki mangi, które wyszły w Polsce, więc pomyślałam, że nie ma sensu pisać 2 oddzielnych postów w podobnym czasie o tym samym, więc jest jeden. Jednak mam nadzieję, że odda on moje uwielbienie dla Literatów <3 <3
wtorek, 28 marca 2017
Zakupy mangowe z ostatnich pięciu miesięcy
Cześć :) Już bardzo dawno nie pokazywałam Wam moich stosików, które do mnie przybyły. Przez ten czas przybyło do mnie trochę pozycji... Jednym słowem dużo tego. Chociaż w sumie czy tak dużo? To zakupy z ostatnich 5 miesięcy, a przecież były jeszcze święta i tak dalej.
W sumie przybyło do mnie 50 mang, 2 manhwy, 1 light novelka i 3 polskie komiksy. Mam Wam dużo do pokazania, więc lecimy!
W sumie przybyło do mnie 50 mang, 2 manhwy, 1 light novelka i 3 polskie komiksy. Mam Wam dużo do pokazania, więc lecimy!
sobota, 25 marca 2017
Czytam, czyli jestem lepsza? #takie moje pseudoprzemyślenia
Hej :) Dzisiaj będzie bardziej przemyśleniowo. Myślałam, żeby nie publikować tego wpisu, ale jak już "wylałam" na ekran swoje zdanie, to może, chcecie je poznać. Mam nadzieję, że nie uznacie tego za całkowity bezsens.
Nie wiem jak rozpocząć ten posta, dlatego odpowiem na pierwsze pytanie w temacie -
Pod hasłem "jestem lepszy, bo czytam" niektórzy się podpisują, niektórzy nie. Ja rozumiem zarówno jedną, jak i drugą stronę, ponieważ hasło jest dość nieprecyzyjne i każdy rozumie je inaczej. Już jednak spieszę z wyjaśnieniami. No bo jestem lepszy, ale od kogo? Nie uważam, że jestem lepsza od osób, które nie czytają. Jeśli ktoś ma inną, pasję, hobby, dlaczego nie? Nie mogę komuś, kto interesuje się muzyką nakazać pasjonować się literaturą.
Nie wiem jak rozpocząć ten posta, dlatego odpowiem na pierwsze pytanie w temacie -
CZYTAM, CZYLI JESTEM LEPSZA?
Pod hasłem "jestem lepszy, bo czytam" niektórzy się podpisują, niektórzy nie. Ja rozumiem zarówno jedną, jak i drugą stronę, ponieważ hasło jest dość nieprecyzyjne i każdy rozumie je inaczej. Już jednak spieszę z wyjaśnieniami. No bo jestem lepszy, ale od kogo? Nie uważam, że jestem lepsza od osób, które nie czytają. Jeśli ktoś ma inną, pasję, hobby, dlaczego nie? Nie mogę komuś, kto interesuje się muzyką nakazać pasjonować się literaturą.
wtorek, 14 marca 2017
"Niesamowite opowieści pana Shiranui" - recenzja mangi
Nazywam się Shiranui.
Jestem badaczem najróżniejszych podań ludowych i tajemniczych historii.
Jeśli i tobie coś się przydarzyło, proszę, opowiedz mi o tym...
Hej, witajcie :) Kiedyś na blogu pojawiła się recenzja mangi Vitamin, teraz opowiem o innej jednotomówce wydawnictwa Waneko, będącej tym razem horrorem. "Niesamowite opowieści pana Shiranui" to zbiór 7 krótkich opowieści, których łączy postać tytułowego bohatera, zazwyczaj pojawiającego się gdzieś w tle. Pan Shiranui jest badaczem tajemniczych, paranormalnych historii, podań ludowych i to nijako za jego sprawą poznajemy fabułę.
UWAGA!
Istnieje prawdopodobieństwo, że tuż obok ciebie czają się tajemnicze istoty. Jeśli po przeczytaniu tej mangi będziesz mieć wrażenie, że coś czai się za twoimi plecami, lepiej nie oglądaj się za siebie. *
*opis z tyłu okładki
Jestem badaczem najróżniejszych podań ludowych i tajemniczych historii.
Jeśli i tobie coś się przydarzyło, proszę, opowiedz mi o tym...
Hej, witajcie :) Kiedyś na blogu pojawiła się recenzja mangi Vitamin, teraz opowiem o innej jednotomówce wydawnictwa Waneko, będącej tym razem horrorem. "Niesamowite opowieści pana Shiranui" to zbiór 7 krótkich opowieści, których łączy postać tytułowego bohatera, zazwyczaj pojawiającego się gdzieś w tle. Pan Shiranui jest badaczem tajemniczych, paranormalnych historii, podań ludowych i to nijako za jego sprawą poznajemy fabułę.
UWAGA!
Istnieje prawdopodobieństwo, że tuż obok ciebie czają się tajemnicze istoty. Jeśli po przeczytaniu tej mangi będziesz mieć wrażenie, że coś czai się za twoimi plecami, lepiej nie oglądaj się za siebie. *
*opis z tyłu okładki
środa, 8 marca 2017
Życie w kraju Wschodzącego Jena, czyli recenzja książki "Bezsenność w Tokio" Marcina Bruczkowskiego
Tytuł: Bezsenność w Tokio
Autor: Marcin Bruczkowski
Wydawnictwo: Rosner & Wspólnicy/Znak
Ilość stron: 392
Ocena:8/10
Cześć :) Powiem Wam, że zawsze tkwiło we mnie zainteresowanie innymi kulturami (szczególnie wierzeniami), ale jednak nie ciągnęło mnie do książek podróżniczych, ani niczego w tym stylu. Moje zainteresowanie mangą i anime sprawiło, że ogólnie Japonia zaczęła mnie trochę ciekawić. Usłyszałam o książce "Bezsenność w Tokio" Marcina Bruczkowskiego i postanowiłam ją przeczytać. Jednak, to nie było takie proste, ponieważ wtedy nie była ona dostępna w wersji papierowej (teraz już jest z tego co się zorientowałam) i można dostać ją było jedynie jako ebooka. A, ja za ebookami tak średnio przepadam (to znaczy, zdarza mi się je czytać, ale generalnie nie lubię). W końcu udało mi się ją dostać w antykwariacie, ale ebooka też mam (długa historia). Czytałam i tak, i tak. Piszę to też dlatego, żeby Was uprzedzić, że gdybyście byli zainteresowani tą pozycją, to wiedzieli, że już nie jest drukowana. Ale OK, już dłużej nie przedłużając, przejdę do recenzji!
"Każdy początkujący gajdzin przeżywa w Japonii swoją porcję przygód, ucząc się na nowo jeść, mówić, czytać, pisać, myśleć, żyć..."
sobota, 4 marca 2017
Wracam! A dziś book haul + unboxing
Dzisiaj oznajmiam wszem i wobec, że * famfary* wracam :D Zrobiłam sobie przerwę od blogowania. Nie było mnie tu 3 miesiące (to znaczy nie wstawiałam nic przez 3 miesiące, bo komentarze wszystkie czytałam). Muszę Wam powiedzieć, że był to dla mnie okres bardzo intensywnej pracy, uczyłam się do konkursu, kosztowało mnie to dużo wysiłku. Ale teraz już po wszystkim :) To znaczy nadal mam egzaminy i wypadałoby się do nich jakoś przygotowywać, ale to już nie jest to, co wcześniej i spokojnie mogę wrócić do blogowania (możliwe tylko, że będę mieć jakieś tam obsuwy).
Na początku w tym poście miało być tylko tyle, jednak przyszła do mnie dość duża paczka z książkami, ponieważ postanowiłam zrobić sobie nagrodę za Czas Intensywnego Zapierdzielu Czas Intensywnej Pracy. Tak więc wyszedł unboxing, a że pokazuję Wam moje nowe książki, to dlaczego, by nie pokazać także tych, które trafiły do mojej biblioteczki od poprzedniego takiego posta?
![]() |
| Taki spoiler, o jakich książkach będzie mowa :P |
czwartek, 1 grudnia 2016
Znikam z bloga?
Cześć.
Jak pewnie zauważyliście na blogu panują pustki od prawie trzech tygodni i nic nie wskazuje na to, żeby sytuacja się poprawiła. Mam nawał obowiązków, III klasa gimnazjum to ciągłe powtórki (a także oczywiście bieżący materiał), poza tym zwaliły się na mnie różne inne rzeczy bardziej prywatne. Czytam coraz mniej, a kiedy mam chwilkę czasu to najczęściej włączam anime. Mogę się wtedy wyluzować, a przy książce, bądź co bądź trzeba się bardziej skupić (chociaż to nie jest tak, że nie czytam wcale). Pisanie bloga sprawia mi przyjemność, ale jednak trzeba w to włożyć trochę pracy... Nie oznacza to jednak, że odchodzę na zawsze i mnie nie będzie, nie, nie, nie. Posty będą pojawiać się bardzo rzadko, może prawie wcale, ale ja wciąż jestem :) . Kiedyś na pewno wrócę dow miarę regularnego prowadzenia Lekturii. Teraz w moim grafiku po prostu nie ma miejsca na bloga, choćbym jak chciała, nie upchnę go nigdzie, no chyba, że zawalając inne rzeczy. Głupio mi względem moich czytelników, szczególnie obserwatorów, którzy pojawili się w ostatnim czasie. To nie tak, że odchodzę, po prostu nie zdziwcie się jak blogu nie będą pojawiać się nowe rzeczy. Cześć, trzymajcie się, pa :)
Jak pewnie zauważyliście na blogu panują pustki od prawie trzech tygodni i nic nie wskazuje na to, żeby sytuacja się poprawiła. Mam nawał obowiązków, III klasa gimnazjum to ciągłe powtórki (a także oczywiście bieżący materiał), poza tym zwaliły się na mnie różne inne rzeczy bardziej prywatne. Czytam coraz mniej, a kiedy mam chwilkę czasu to najczęściej włączam anime. Mogę się wtedy wyluzować, a przy książce, bądź co bądź trzeba się bardziej skupić (chociaż to nie jest tak, że nie czytam wcale). Pisanie bloga sprawia mi przyjemność, ale jednak trzeba w to włożyć trochę pracy... Nie oznacza to jednak, że odchodzę na zawsze i mnie nie będzie, nie, nie, nie. Posty będą pojawiać się bardzo rzadko, może prawie wcale, ale ja wciąż jestem :) . Kiedyś na pewno wrócę do
sobota, 12 listopada 2016
Recenzja anime "Akatsuki no Yona"
Cześć! Dzisiaj mam dla Was recenzję, pewnego niedawno skończonego przeze mnie anime. Chodzi tutaj, jak się domyśleliście po tytule tego posta o "Akatsuki no Yona".
Anime pochodzi z gatunku fantasy i opowiada historię księżniczki państwa Kouka - Yony. Wiedzie ona dostatnie, pozbawione trosk życie. Dziewczyna jest zakochana w swoim kuzynie Soo-Woon'ie, z którym jest zżyta od dziecka. Wszystko zmienia się w dniu jej szesnastych urodzin, kiedy jej ojciec zostaje zamordowany przez Soo-Woon'a. Księżniczka musi uciekać z pałacu wraz ze swoim przyjacielem i wiernym ochroniarzem Hakiem.
Tytuł tego anime parokrotnie obijał mi się o uszy, ale tylko się obijał. Kiedy dowiedziałam się z czym to się je, od razu zabrałam się za oglądanie. "Akatsuki no Yona" bardzo mnie ciekawiło. Wciągnęłam się mocno i całość, czyli 24 odcinki połknęłam w 2 lub 3 dni. I co, mogę powiedzieć? JA CHCĘ DRUGI SEZON ;_;
Anime pochodzi z gatunku fantasy i opowiada historię księżniczki państwa Kouka - Yony. Wiedzie ona dostatnie, pozbawione trosk życie. Dziewczyna jest zakochana w swoim kuzynie Soo-Woon'ie, z którym jest zżyta od dziecka. Wszystko zmienia się w dniu jej szesnastych urodzin, kiedy jej ojciec zostaje zamordowany przez Soo-Woon'a. Księżniczka musi uciekać z pałacu wraz ze swoim przyjacielem i wiernym ochroniarzem Hakiem.
Tytuł tego anime parokrotnie obijał mi się o uszy, ale tylko się obijał. Kiedy dowiedziałam się z czym to się je, od razu zabrałam się za oglądanie. "Akatsuki no Yona" bardzo mnie ciekawiło. Wciągnęłam się mocno i całość, czyli 24 odcinki połknęłam w 2 lub 3 dni. I co, mogę powiedzieć? JA CHCĘ DRUGI SEZON ;_;
piątek, 4 listopada 2016
Czy "Szklany tron" jest przereklanowany?
Cześć, witajcie! W wakacje przyrzekłam sobie, że przeczytam "Szklany tron" i prawie mi się to udało. Jednakże będąc przy samej końcówce przez szkołę, komiksy i ważne inne rzeczy, odłożyłam tę książkę na ponad miesiąc. I co mogę o niej powiedzieć? Szczerze to nie wiem, bo mam bardzo mieszane uczucia. Zapraszam do zapoznania się z moją opinią!
Siedemnastoletnia Celaena jest wyszkoloną zabójczynią, jedną z najlepszych, popełniła jednak fatalny błąd. Została złapana i skazana na dożywotnią niewolniczą pracę w kopalni soli Endovier, lecz otrzymuje ofertę od księcia Doriana. Celaena musi walczyć na śmierć i życie w turnieju o tytuł Królewskiego Obrońcy. Jeśli wygra - będzie wolna, jeśli przegra - jej wybawieniem będzie śmierć. Uczestnicy turnieju giną w tajemniczych okolicznościach. Czy Celaena zdoła zdemaskować zabójcę, zanim sama stanie się ofiarą?
Siedemnastoletnia Celaena jest wyszkoloną zabójczynią, jedną z najlepszych, popełniła jednak fatalny błąd. Została złapana i skazana na dożywotnią niewolniczą pracę w kopalni soli Endovier, lecz otrzymuje ofertę od księcia Doriana. Celaena musi walczyć na śmierć i życie w turnieju o tytuł Królewskiego Obrońcy. Jeśli wygra - będzie wolna, jeśli przegra - jej wybawieniem będzie śmierć. Uczestnicy turnieju giną w tajemniczych okolicznościach. Czy Celaena zdoła zdemaskować zabójcę, zanim sama stanie się ofiarą?
poniedziałek, 31 października 2016
Podsumowanie października
Cześć. Wypadało by podsumować październik. Ten post, gdy go widzę w podglądzie wydaje mi się dość długi, ale po części to wina opisów, które dodaję do każdego przytaczanego tytułu. Często na blogach podsumowania miesiąca to tylko wymienienie tytułów, które się przeczytało, ale ja traktuje te posty także jako omówienie tych rzeczy, których recenzje nie pojawią się lub jeszcze się nie pojawiły. Dlatego wstawiam opisy, żeby ktoś, kto czegoś nie zna, wiedział z czym to się je i w przypadku mang i któryś tam tomów z kolei wstawiam 1 tom. Co o tym myślicie? Czy może w ogóle nie wstawiać opisów? Odpowiedzcie mi, proszę, w komentarzach :) Powiem jeszcze tylko tyle, że, kilka tomików, które tu są, nie było w ostatnim stosiku mangowym. Nie przedłużając, zapraszam!
Bestia z ławki obok #1
Opis: Shizuku Mizutani to uczennica, której w głowie tylko nauka. Wie, że przyjaźnie i szkolne dramaty nie spełnią jej marzeń o dobrze płatnej pracy w przyszłości, dlatego specjalnie o nie nie zabiega. Pewnego dnia dostaje polecenie, aby dostarczyć materiały z lekcji koledze z klasy, który został zawieszony w prawach ucznia. Co tu dużo mówić - Haru Yoshida, to postrach całej szkoły i okolic, a historie krążące na jego temat nadawałyby się na scenariusz horroru. Gdy jednak Yoshida widzi, że Shizuku przyniosła mu notatki, odczytuje to jako gest przyjaźni i... z miejsca się w niej zakochuje. A przynajmniej tak mu się wydaje. Ale co ma począć Shizuku, wiedząc, że tak silnymi emocjami darzy ją bestia z ławki obok?
Komentarz: Przeczytałam 1 tomik i mam ochotę na więcej :D Przyjemna komedia szkolna, chociaż było kilka momentów dość... dziwnych, ale podoba mi się. Nie wiem tylko czy dalej czytać mangę czy zabrać się za anime. Jak ktoś ma porównanie to prosiłabym o radę.
MANGI
Opis: Shizuku Mizutani to uczennica, której w głowie tylko nauka. Wie, że przyjaźnie i szkolne dramaty nie spełnią jej marzeń o dobrze płatnej pracy w przyszłości, dlatego specjalnie o nie nie zabiega. Pewnego dnia dostaje polecenie, aby dostarczyć materiały z lekcji koledze z klasy, który został zawieszony w prawach ucznia. Co tu dużo mówić - Haru Yoshida, to postrach całej szkoły i okolic, a historie krążące na jego temat nadawałyby się na scenariusz horroru. Gdy jednak Yoshida widzi, że Shizuku przyniosła mu notatki, odczytuje to jako gest przyjaźni i... z miejsca się w niej zakochuje. A przynajmniej tak mu się wydaje. Ale co ma począć Shizuku, wiedząc, że tak silnymi emocjami darzy ją bestia z ławki obok?
Komentarz: Przeczytałam 1 tomik i mam ochotę na więcej :D Przyjemna komedia szkolna, chociaż było kilka momentów dość... dziwnych, ale podoba mi się. Nie wiem tylko czy dalej czytać mangę czy zabrać się za anime. Jak ktoś ma porównanie to prosiłabym o radę.
wtorek, 25 października 2016
Recenzja mangi "Vitamin"
Cześć :) Dzisiaj zapraszam Was na moją recenzję jednotomowej mangi, która niedawno została wydana przez Waneko.
środa, 19 października 2016
Liebster Blog Award #5
Hej, czas odpowiedzieć na nominacje! Nazbierało ich się już trochę. Co powiedzie na LBA? Bardzo dawno tego nie było. Dziś odpowiem na pytania zadane mi przez Łowczynię Książek. Bardzo dziękuje za zadanie mi ich :)
1. Po jakiego rodzaju książki sięgasz najczęściej, a jakiego najrzadziej?
Moim ulubionym gatunkiem jest fantastyka, ale zauważyłam, że coraz częściej czytam inne książki. Rzadko sięgam po horrory, reportaże, podróżnicze (czy ja w ogóle coś takiego czytałam? chyba nie...). Nie przepadam bardzo za kryminałami - od czasu do czasu OK, ale nie mogę ich czytać na okrągło. Teraz głównie skupiam się na mandze i anime(zdrajca książkowego świata).
1. Po jakiego rodzaju książki sięgasz najczęściej, a jakiego najrzadziej?
Moim ulubionym gatunkiem jest fantastyka, ale zauważyłam, że coraz częściej czytam inne książki. Rzadko sięgam po horrory, reportaże, podróżnicze (czy ja w ogóle coś takiego czytałam? chyba nie...). Nie przepadam bardzo za kryminałami - od czasu do czasu OK, ale nie mogę ich czytać na okrągło. Teraz głównie skupiam się na mandze i anime
sobota, 15 października 2016
Ostatnie mangowe nabytki :)
Niedawno pokazywałam Wam książki, które ostatnio do mnie przybyły, teraz przyszedł czas na mangi. Jakiś czas temu przyszła do mnie dosyć duża paczka z waneko, zawierająca 14 komiksów (chociaż większa część należy mojej siostry to i tak je kiedyś przeczytam, więc się liczą :) ), ponadto zawitała do mnie mała paczuszka z arosa :)
czwartek, 6 października 2016
Wrześniowe zdobycze książkowe :)
Hej! We wrześniu przybyło do mnie kilka książek, więc pora się pochwalić :)
Na początku zacznę może od powieści, które dostałam od Grupy Wydawczej Helion. Do recenzji otrzymałam cudowne Prawo Mojżesza Amy Harmon [link do recenzji] i Celder. Narodziny odwagi Mii Sheridian (Prawa Mojżesza tu nie ma, bo pożyczyłam przyjaciółce). Przyznam Wam się szczerze, że paczka z tymi książkami szła do mnie bardzo długo, bo aż tydzień i myślałam, że już zaginęła na poczcie, ale, na szczęście, tak się nie stało.
Na początku zacznę może od powieści, które dostałam od Grupy Wydawczej Helion. Do recenzji otrzymałam cudowne Prawo Mojżesza Amy Harmon [link do recenzji] i Celder. Narodziny odwagi Mii Sheridian (Prawa Mojżesza tu nie ma, bo pożyczyłam przyjaciółce). Przyznam Wam się szczerze, że paczka z tymi książkami szła do mnie bardzo długo, bo aż tydzień i myślałam, że już zaginęła na poczcie, ale, na szczęście, tak się nie stało.
sobota, 1 października 2016
KSIĄŻKI I MANGI - podsumowanie września + ważne pytanie
Hej! Jak Wam minął pierwszy miesiąc szkoły? (jeśli oczywiście chodzicie do szkoły). U mnie pierwsze tygodnie były w miarę spokojne. Miałam dużo czasu na czytanie, przez co mój wynik czytelniczy jest - według mnie - dobry. Później jednak sytuacja się zmieniła. Mam dużo nauki i, niestety, w tym roku będzie tak przez większość czasu. Od tej pory posty będą pojawiały się raz w tygodniu (a przynajmniej chciałabym, żeby tak było). W każdym razie - zaczynajmy!
Na blogu są już recenzje obu tych książek. Prawo Mojżesza, choć ma mylący tytuł było cudowną historią, którą oceniłam 9/10. Z kolei Fobos, którego mogłam przeczytać dzięki BookTourowi, zorganizowanemu przez Kubę z bloga Blue Kuba Books (za co jeszcze raz bardzo dziękuję) to przyjemna młodzieżówka sciene fiction. recenzja Prawa Mojżesza, recenzja Fobosa
Najpierw KSIĄŻKI
Prawo Mojżesza & Fobos Na blogu są już recenzje obu tych książek. Prawo Mojżesza, choć ma mylący tytuł było cudowną historią, którą oceniłam 9/10. Z kolei Fobos, którego mogłam przeczytać dzięki BookTourowi, zorganizowanemu przez Kubę z bloga Blue Kuba Books (za co jeszcze raz bardzo dziękuję) to przyjemna młodzieżówka sciene fiction. recenzja Prawa Mojżesza, recenzja Fobosa
piątek, 23 września 2016
Recenzja mangi "Koe no Katachi"
Cześć! W dzisiejszym poście zapraszam do zapoznania się z moją opinią na temat komiksu Koe no Katachi :)
Manga ta liczy 7 tomów i jest już zakończona. Koe no Katachi (inaczej A Silent Voice) opowiada o chłopaku, o imieniu Ishida Shouya, który w dzieciństwie prześladował swoją koleżankę z klasy Nishimiyę Shouko. Robił to z powodu jej niepełnosprawności, bowiem dziewczyna nie słyszy. Po latach jednak zrozumiał swój błąd. Odnajduje ją i próbuje naprawić wyrządzone krzywdy.
wtorek, 20 września 2016
BOOK TOUR "Fobos" Victor Dixen
Odmów... – szepcze mi do ucha cichy głos. – Wiesz, że nie nadajesz się do tej misji z tym, co masz do ukrycia. Wiesz, że jeśli polecisz, będziesz cierpiała tak, jak jeszcze nikt dotąd nie cierpiał. Odmów w tej chwili...
Léonor wchodzi na pokład statku kosmicznego. Doskonale pamięta moment, w którym zobaczyła ogłoszenie o naborze do programu „Genesis”, pierwszego reality show w kosmosie. Sześć dziewczyn i sześciu chłopaków wybranych w ogólnoświatowym castingu ma założyć pierwszą ludzką kolonię na Marsie. Będą poznawać się podczas sześciominutowych randek, by zdecydować, z kim założą rodzinę, gdy dotrą do celu. Léonor uważa, że to jej jedyna szansa nie tylko na zdobycie sławy, ale i na lepsze życie. Przez całe dzieciństwo przechodziła od jednej rodziny zastępczej do drugiej. Nie ma nic do stracenia i zamierza rozegrać tę grę po swojemu.
Tytuł: Fobos
Autor: Victor Dixen
Cykl: Fobos #1
Wydawnictwo: Otwarte
Ocena: 7/10
Nie jestem fanką sciene fiction, ani dystopii. Niezbyt często czytam książki z tego gatunku. Fobosa zobaczyłam najpierw w zapowiedziach wydawczych. Pomysł na fabułę wydawał mi się interesujący. Tę książkę mogłam przeczytać dzięki Book Tour'owi zorganizowanemu przez Kubę z bloga Blue Kuba Books, za co bardzo mu dziękuję! Cieszę się, że mogłam być jedną z osób, które wzięły udział w tej akcji :)
sobota, 17 września 2016
Recenzja filmu anime "Summer Wars"
Hej! Powoli, ale coraz bardziej wkraczam w świat mangi i anime. Ostatnio obejrzałam film "Summer Wars", o którym chciałabym Wam dzisiaj nieco opowiedzieć. Zapraszam :)
Bardzo ważną rolę w tym filmie odgrywa wirtualny świat Oz. Jest to sieć internetowa, bardzo potężna sieć, na której konto ma prawie każdy. Każdy użytkownik posiada swój avatar i może robić przez Oz praktycznie wszystko, dlatego bardzo dużo ludzi wykorzystuje tę aplikację, by pomóc sobie w pracy. Głównym bohaterem filmu jest Kenji Koiso, który jest studentem i ma pracę dorywczą - wraz ze swoim przyjacielem zajmuje się modernizacją tego wirtualnego świata. Pewnego dnia Natsuki Shinohara, która jest, nawiasem mówiąc najładniejszą dziewczyną w szkole oferuje mu pracę u jej rodziny, na wsi. Chłopak się zgadza. Po przyjeździe dziewczyna przedstawia go bliskim jako jej chłopaka. Wychodzi na jaw, że Natsuki złożyła obietnicę babci, że przed jej 90 urodzinami, które są za kilka dni (a na tę uroczystość przyjechała cała, dość liczna rodzina), pokaże jej swojego przyszłego męża. W nocy Kenji otrzymuje wiadomość z długim ciągiem cyfr. Chłopak go rozpracowuje. Następnego dnia okazuje się, że świat Oz został zaatakowany, a jego zdjęcie pojawia się w telewizji z oskarżeniem o przestępstwo. Ponadto ludzie dość mocno uniezależnili się od Oz, przez co w realnym życiu też zaczynają pojawiać się problemy.
Bardzo ważną rolę w tym filmie odgrywa wirtualny świat Oz. Jest to sieć internetowa, bardzo potężna sieć, na której konto ma prawie każdy. Każdy użytkownik posiada swój avatar i może robić przez Oz praktycznie wszystko, dlatego bardzo dużo ludzi wykorzystuje tę aplikację, by pomóc sobie w pracy. Głównym bohaterem filmu jest Kenji Koiso, który jest studentem i ma pracę dorywczą - wraz ze swoim przyjacielem zajmuje się modernizacją tego wirtualnego świata. Pewnego dnia Natsuki Shinohara, która jest, nawiasem mówiąc najładniejszą dziewczyną w szkole oferuje mu pracę u jej rodziny, na wsi. Chłopak się zgadza. Po przyjeździe dziewczyna przedstawia go bliskim jako jej chłopaka. Wychodzi na jaw, że Natsuki złożyła obietnicę babci, że przed jej 90 urodzinami, które są za kilka dni (a na tę uroczystość przyjechała cała, dość liczna rodzina), pokaże jej swojego przyszłego męża. W nocy Kenji otrzymuje wiadomość z długim ciągiem cyfr. Chłopak go rozpracowuje. Następnego dnia okazuje się, że świat Oz został zaatakowany, a jego zdjęcie pojawia się w telewizji z oskarżeniem o przestępstwo. Ponadto ludzie dość mocno uniezależnili się od Oz, przez co w realnym życiu też zaczynają pojawiać się problemy.
poniedziałek, 12 września 2016
Mylący tytuł, ale książka cudowna - "Prawo Mojżesza" Amy Harmon
Cześć! Dzisiaj opowiem Wam o wspaniałej książce, jaką jest "Prawo Mojżesza" Amy Harmon (tak wiem, tytuł jest trochę mylący). Zapraszam!
Tytuł: Prawo Mojżesza
Autor: Amy Harmon
Wydawnictwo: Editio
Liczba stron: 360
Ocena: 9/10
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















